Większość osób przyjeżdża na Dominikanę z biurem podróży/do resortu i na miejscu jest zastraszana przez rezydenta bądź obsługę hotelową, że poza hotelem jest niebezpiecznie.
Na końcu jednej z resortowych plaż jest nawet tabliczka – tu kończy się plaża resortowa, wychodzisz na własną odpowiedzialność.

Z tego względu w dużej ilości miejsc w internecie można znaleźć recenzję o tym, że Dominikana jest niebezpieczna, a każda samodzielna wycieczka poza bramy hotelu opisywana jest jako „było super, przeżyliśmy”

Owszem, o ile „było super” jest jak najbardziej właściwym stwierdzeniem, tak „przeżyliśmy” jest tutaj mocno na wyrost.
Dlaczego?

 

Dominikana – jest (w miarę) bezpiecznym krajem!
Można spokojnie wyjść na miasto, a nawet samodzielnie zwiedzić wyspę.
Obowiązują dokładnie te same zasady bezpieczeństwa co w każdym innym kraju, którego nie znamy. Tyle i aż tylko tyle.

 

Owszem, potrafią znaleźć się prośby o łapówkę od uzbrojonej w długą broń policję, bądź niebezpieczne dzielnice patrolowane dodatkowo przez policję turystyczną, ale nie są to incydenty świadczące o tym, że jest to kraj w którym nie można wyjść poza recepcję hotelową.

Podstawowe zasady bezpieczeństwa – trzeźwy umysł. zwiedzanie w dzień i trzymanie pieniędzy oraz paszportów w bezpiecznym miejscu są w pełni wystarczające. A jeżeli czujemy się bezpiecznie i miejsce również za takie uznamy, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zwiedzić je nawet wieczorem (plaże, dzielnice turystyczne w miastach itd.).

 

Dominikana jest stosunkowo drogim krajem.

Nocleg lepiej wynająć przed rozpoczęciem podróży – negocjując na miejscu często okazywało się, że „special price” po negocjacji był i tak wyższy od ceny znalezionej na bookingu.

Warto wynająć nocleg, który ma dużo opinii – wynajmując taki który miał tylko kilkanaście, trafiliśmy na punkt przeładunkowy w dobrej lokalizacji, z którego dopiero rozwożono turystów do innych – już gorzej sytuowanych miejsc.

Analogicznie sytuacja wygląda z samochodem – pomimo, że byliśmy poza sezonem, ceny w ostatnim momencie wystrzeliły jak z procy.
Na miejscu udało nam się dostać tylko rozlatujący się samochód z wypożyczalni prowadzonej przez Rosjan – zdecydowanie odradzam wypożyczalnie Gooddog Rent A Car (niby 4,8 na Googlach). Za tą samą kwotę, znajomi, którzy rezerwowali samochód 2 tygodnie wcześniej, otrzymali na lotnisku solidne auto 4×4.

 

Gotówka – warto mieć większe zapasy, znaczna część bankomatów nie obsługiwała kart Revolut i Curve.

Ludzie są przyjaźni, jednak ci, których spotkaliśmy często za swoją przyjaźń wymagali „podziękowania” w gotówce – znam osoby, które wysoce cenią sobie gościnność dominikańską, więc może mieliśmy po prostu pecha, jednak w Azji, nigdy nie spotkaliśmy się z sytuacją, w której za podwiezienie skuterem w kierunku, w którym i tak ktoś  jechał, potem oczekiwał gotówki.

 

Punta Cana jest mocno turystycznym miejscem z przyzwoitą, aczkolwiek w porównaniu z innymi miejscami na wyspie, średnią plażą.
Jeżeli chcemy wypocząć i doświadczyć prawdziwie egzotycznej plaży – wybierzmy coś w okolicy Las Terrenas.